Wizytacja kanoniczna misji kamiliańskiej w Fianarantsoa
Od 24 lipca do 4 sierpnia 2026 roku odbyła się wizytacja kanoniczna kamiliańskiej misji na Madagaskarze. Była to podróż do najodleglejszej placówki Polskiej Prowincji Zakonu Posługujących Chorym, ale przede wszystkim spotkanie z ludźmi, którzy od ponad czterdziestu lat tworzą tutaj historię kamiliańskiej obecności.
Madagaskar nazywany jest Czerwoną Wyspą. Od Polski dzielą go tysiące kilometrów, inny klimat, język, kultura i codzienność. Lot z Warszawy przez Paryż trwa około trzynastu godzin. Po przylocie pozostaje jeszcze blisko 400 kilometrów drogi do Fianarantsoa – około dziesięciu godzin jazdy samochodem.
Za oknami zmieniają się krajobrazy. Madagaskar zachwyca przyrodą, ale za pięknem wyspy kryje się również trudna codzienność jej mieszkańców. To kraj niezwykłego bogactwa naturalnego i kulturowego, a jednocześnie jeden z najuboższych na świecie.
Właśnie tutaj od początku lat osiemdziesiątych obecni są Kamilianie.
Czterdzieści pięć lat kamiliańskiej obecności
Głównym miejscem misji jest Fianarantsoa. Dom zakonny znajduje się niedaleko szpitala uniwersyteckiego, z którym od lat związana jest kamiliańska posługa.
Historia tej misji została zapisana życiem konkretnych ludzi. Przez około 45 lat posługiwali tutaj polscy i malgascy Kamilianie: o. Stefan Szymoniak, o. Zbigniew Musielak, o. Franciszek Pilarski, br. Zbigniew Antolik, o. Benedykt Mika, o. Jerzy Wilk, o. Sławomir Wrona, o. Albert Rainiherionoro, o. Christian Andrianarisoa oraz o. Brudo Rakotozafy.
Niektórzy spędzili tutaj wiele lat. Inni pozostawili po sobie dzieła, które trwają do dziś. Wszyscy stali się częścią historii obecności św. Kamila na Czerwonej Wyspie.
Dzisiaj szczególna odpowiedzialność za codzienność misji spoczywa na miejscowych współbraciach i zakonnikach bezpośrednio zaangażowanych w jej funkcjonowanie. Jednocześnie widać już nowe pokolenie Kamilianów, które stopniowo będzie przejmowało odpowiedzialność za przyszłość Zakonu na Madagaskarze.
Ilena – tam, gdzie szczególnie potrzebna jest obecność
Zaledwie siedem kilometrów od Fianarantsoa znajduje się Ilena – wioska związana z osobami dotkniętymi trądem.
To jedno z miejsc, w których kamiliański charyzmat nabiera szczególnego znaczenia. Tutaj słowa o służbie człowiekowi choremu i cierpiącemu przestają być jedynie zakonnym hasłem.
Podczas wizytacji była możliwość odwiedzenia miejscowej szkoły i poradni oraz spotkania się z rzeczywistością mieszkańców. Proste domy, codzienna walka o utrzymanie, choroba i ubóstwo pokazują Madagaskar zupełnie inny od tego znanego z turystycznych fotografii.
Jednocześnie Ilena może odegrać ważną rolę w przyszłości misji. Rozważane jest wykorzystanie tego miejsca dla potrzeb formacyjnych, w tym możliwość utworzenia w przyszłości domu nowicjackiego.
Szpital – serce kamiliańskiego charyzmatu
Nie sposób mówić o Kamilianach bez szpitala.
W Fianarantsoa posługa wobec chorych pozostaje jednym z najważniejszych wymiarów obecności Zakonu. Szczególnym momentem każdego tygodnia jest niedzielna Eucharystia w kaplicy szpitalnej, w którą aktywnie włącza się grupa liturgiczna Camilton.
Podczas wizytacji odwiedziłem szpital oraz miejsce przeznaczone dla rodzin opiekujących się swoimi chorymi. Była to także okazja, aby zobaczyć szerszą rzeczywistość lokalnego Kościoła – odwiedzić seminaria oraz przyjrzeć się działalności innych zgromadzeń zakonnych i kapłanów pracujących dla miejscowej ludności.
W takich miejscach szczególnie mocno można zrozumieć, że misja nie jest przede wszystkim budynkiem czy instytucją. Misja jest spotkaniem z człowiekiem.
Siedem dni rozmów i spotkań
Sama wizytacja kanoniczna trwała siedem dni. Jej istotną częścią były indywidualne rozmowy z ojcami, diakonami, alumnami i kandydatami do Zakonu.
Był to czas słuchania – zarówno o radościach, jak i o trudnościach. Czas poznawania oczekiwań, planów i pytań dotyczących przyszłości.
Szczególne znaczenie ma dzisiaj formacja młodych Malgaszów.
We wspólnocie przebywa trzech diakonów, którzy przez siedem lat odbywali formację w Polsce. Kolejnych pięciu młodych Kamilianów formuje się w Burkina Faso. Są na ostatnim roku teologii i przygotowują się do profesji wieczystej. Celem ich formacji jest powrót na Madagaskar.
To właśnie oni są jednym z najważniejszych znaków nadziei dla przyszłości misji.
Misja, która staje się malgaska
Przez dziesięciolecia misja rozwijała się dzięki ogromnemu zaangażowaniu misjonarzy przybywających z Polski. Dzisiaj powoli rozpoczyna się kolejny etap jej historii.
Młodzi Malgasze przygotowują się do przejęcia coraz większej odpowiedzialności za Zakon we własnym kraju.
To bardzo ważna zmiana. Misja nie może pozostać jedynie dziełem prowadzonym „dla Madagaskaru”. Powinna coraz bardziej stawać się dziełem samych Malgaszów – zakorzenionym w ich języku, kulturze i sposobie przeżywania wiary, a jednocześnie wiernym duchowi św. Kamila.
Dlatego jednym z postulatów wizytacji jest przygotowanie modlitw zakonnych w języku malgaskim. W tym języku powinny z czasem zabrzmieć również modlitwy ku czci św. Kamila i Matki Bożej Uzdrowienia Chorych.
Wiara i charyzmat stają się bowiem naprawdę bliskie człowiekowi wtedy, gdy może on wyrażać je także w swoim ojczystym języku.
Przed nimi kapłaństwo
Ważnym momentem dla młodej wspólnoty będzie 18 października 2026 roku. Tego dnia planowane są święcenia prezbiteratu kamiliańskich diakonów, wraz z diakonami Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, na terenie diecezji Fianarantsoa.
To wydarzenie będzie czymś więcej niż osobistym świętem nowych kapłanów i ich rodzin.
Każde malgaskie powołanie oznacza bowiem kolejny krok ku przyszłości miejscowego Kościoła i kamiliańskiej misji.
Przed święceniami diakoni odbędą rekolekcje oraz praktyki duszpasterskie. Później rozpoczną samodzielną posługę i będą stopniowo przejmowali odpowiedzialność za dzieła prowadzone przez Zakon.
Sahambavy – miejsce z przyszłością
Kolejnym ważnym punktem na mapie misji jest Sahambavy – niezwykle malowniczo położone nad jeziorem, około czterdziestu minut drogi od Fianarantsoa.
To miejsce wymaga jeszcze wielu inwestycji i uporządkowania spraw związanych z terenem oraz istniejącymi budynkami. Potrzebne są m.in. energia elektryczna, odpowiednie ogrodzenie oraz dalsze prace infrastrukturalne.
Jednocześnie Sahambavy może stać się ważnym miejscem przyszłego rozwoju wspólnoty.
W perspektywie najbliższych lat potrzebne będzie bowiem utworzenie kolejnej placówki, w której młodzi zakonnicy będą mogli żyć we wspólnocie i realizować kamiliański charyzmat, szczególnie poprzez służbę chorym.
Nie tylko pomagać. Budować więź
Madagaskar leży daleko od Polski. Ta odległość nie powinna jednak oznaczać oddalenia.
Jednym z najważniejszych wniosków płynących z wizytacji jest potrzeba jeszcze mocniejszego budowania więzi pomiędzy misją a Polską Prowincją Zakonu.
Potrzebujemy nie tylko pomocy materialnej. Potrzebujemy wzajemnego poznania.
Dlatego ważne jest systematyczne przekazywanie wiadomości, zdjęć i świadectw z Madagaskaru. W planach jest również stworzenie kamiliańskiej strony internetowej w języku malgaskim.
Chcemy, aby w naszych domach, parafiach, szpitalach i dziełach w Polsce było więcej miejsca na opowiadanie o Czerwonej Wyspie, o naszych współbraciach i o ludziach, którym służą.
Bo trudno kochać misję, której się nie zna.
Nadzieja ma twarze młodych
Po siedmiu dniach wizytacji pozostaje wiele obrazów: szpital w Fianarantsoa, Ilena, Sahambavy, spotkania z mieszkańcami, wspólna modlitwa, rozmowy przy stole i indywidualne spotkania ze współbraćmi.
Ale jednym z najmocniejszych obrazów pozostają młodzi ludzie przygotowujący się do życia zakonnego i kapłaństwa.
To oni są przyszłością.
Patrząc na nich, można mieć nadzieję, że dzieło rozpoczęte ponad czterdzieści lat temu będzie trwało i rozwijało się już coraz bardziej dzięki samym Malgaszom.
Polska Prowincja nadal pozostaje odpowiedzialna za misję. Ta odpowiedzialność oznacza dziś nie tylko troskę o jej bieżące funkcjonowanie, lecz także pomoc w takim jej rozwoju, aby z czasem miejscowa wspólnota mogła coraz pełniej podejmować odpowiedzialność za własną przyszłość.
Dar, który zobowiązuje
Wyjeżdżając z Madagaskaru, pozostaje przede wszystkim wdzięczność.
Wdzięczność współbraciom z Fianarantsoa za serdeczne przyjęcie, otwartość i zaufanie. Wdzięczność tym, którzy od wielu lat pracują dla misji i wspierają ją z Polski. Szczególne podziękowanie należy się o. Jerzemu Wilkowi za wieloletnie zaangażowanie misyjne i towarzyszenie podczas tej wizyty.
Madagaskar przypomina nam również o czymś bardzo ważnym: misje nie są odległym dodatkiem do życia Prowincji. Są jej częścią.
Dlatego trzeba o nich mówić. Trzeba je poznawać. Trzeba za nie się modlić. I trzeba budować więzi pomiędzy ludźmi oddalonymi od siebie o tysiące kilometrów, ale należącymi do jednej zakonnej rodziny.
Nieustannie powierzajmy malgaską misję Matce Bożej Uzdrowienie Chorych. Niech św. Kamil otacza swoją opieką wszystkich, którzy służą chorym na Czerwonej Wyspie, tych, którzy przygotowują się do tej służby, oraz tych, którzy z Polski wspierają ich modlitwą, pracą i ofiarnością.
Jeśli możesz i chcesz pomóc:
Numer konta EURO: 75 1020 2368 0000 2402 0773 0593
Tytuł: Darowizna na cele statutowe Fundacji.
BIC SWIFT: BPKOPLPW








