non gamstop casinos
casino mit handyrechnung
bizzo casino
casino med snabba uttag
mostbet
  • Kamilianie
  • Wizytacja Kanoniczna 2018 rok
  • Kamilianie na Madagaskarze
• Dziś jest: niedziela, 18 października 2026r. Imieniny obchodzą: Łukasz, Julian, Bogumiła •

Ziarno zasiane przed laty wydaje owoce. Trzech nowych kapłanów kamiliańskich na Madagaskarze

Fianarantsoa, 17 października 2026 r.

Dzisiaj, 18 października, na Madagaskarze wydarzy się coś, na co przez wiele lat czekali zarówno sami kandydaci do kapłaństwa, jak i cała kamiliańska rodzina zakonna. Trzech młodych Malgaszów – Philantrope Auguste Razafindramandohy, Tantelison Ruphin Raherimandimby i Joseph Michel Rakotonjanahary – przyjmie święcenia prezbiteratu. To szczególny dzień dla Polskiej Prowincji Zakonu Kamilianów, której misjonarze od ponad 45 lat głoszą Ewangelię i służą chorym na Czerwonej Wyspie.

Dzień, na który czekano przez lata

W Fianarantsoa, mieście położonym wśród malowniczych wzgórz centralnego Madagaskaru, trwają ostatnie przygotowania do uroczystości. W niedzielny poranek, 18 października, o godzinie 8.30 czasu miejscowego, w kościele św. Eugeniusza de Mazenoda w Sahalava rozpocznie się Eucharystia, podczas której trzej kamiliańscy diakoni otrzymają święcenia kapłańskie.

Sakramentu święceń ma udzielić bp Marek Ochlak OMI, biskup diecezji Fenoarivo Atsinanana, polski misjonarz od wielu lat związany z Madagaskarem.

Dla trzech młodych zakonników będzie to jeden z najważniejszych dni w życiu. Dla ich rodzin – chwila wzruszenia i dumy. Dla współbraci – radość i wdzięczność. Dla całej Polskiej Prowincji Kamilianów – kolejny znak, że praca misyjna, podejmowana z wiarą i wytrwałością, przynosi owoce, których nie sposób mierzyć wyłącznie liczbami.

W tej uroczystości spotykają się bowiem dwie historie: osobista droga trzech młodych ludzi oraz wieloletnia historia obecności kamilianów na Madagaskarze.

Trzy historie, jedno powołanie

Każde powołanie jest inne. Każde rodzi się w konkretnym środowisku, rodzinie i kulturze. Każde wymaga osobistej odpowiedzi na zaproszenie Chrystusa.

Philantrope Auguste Razafindramandohy urodził się 25 lutego 1994 roku w Manambaro. Wychowywał się w rodzinie, w której wiara i troska o drugiego człowieka zajmowały ważne miejsce. Jego ojciec był nauczycielem i katechistą, matka pracowała jako pielęgniarka. Już te dwa życiowe powołania rodziców – wychowywanie i służba chorym — w pewien sposób zapowiadały drogę, którą miał później wybrać ich syn.

Zanim wstąpił do kamilianów, przez dwa lata rozeznawał swoje powołanie u salezjanów w Mahajanga. Nie był to czas stracony. Przeciwnie, pozwolił mu dojrzewać duchowo i coraz wyraźniej rozpoznawać, do czego zaprasza go Bóg.

W lipcu 2016 roku skierował prośbę o przyjęcie do Zakonu Kamilianów. W uzasadnieniu swojego wyboru wskazywał na pragnienie służenia ludziom chorym i ubogim. Nie była to jedynie piękna deklaracja. Wcześniej sam angażował się w pomoc osobom cierpiącym i z niepełnosprawnościami.

W 2019 roku rozpoczął nowicjat w Taciszowie, a rok później złożył pierwsze śluby zakonne. Od 2021 roku kontynuował studia w Akademii Katolickiej w Warszawie.

Polska stała się dla niego ważnym miejscem formacji, nauki języka, poznawania życia zakonnego i budowania więzi ze współbraćmi.

Joseph Michel Rakotonjanahary urodził się 12 czerwca 1998 roku w Sahamadio. Jego droga życiowa naznaczona została również trudnymi doświadczeniami. W 2015 roku zmarł jego ojciec. Matka, zajmująca się rolnictwem, troszczyła się o rodzinę i wychowanie dzieci.

Doświadczenie rodzinnego trudu, odpowiedzialności i codziennego zmagania z przeciwnościami może stać się szczególną szkołą wrażliwości na drugiego człowieka. W przypadku przyszłego kamiliańskiego kapłana nabiera ono dodatkowego znaczenia. Zakon św. Kamila jest przecież wspólnotą, która uczy dostrzegać cierpienie nie jako odległy problem, lecz jako rzeczywistość domagającą się bliskości i miłosierdzia.

Tantelison Ruphin Raherimandimby jest trzecim z przyszłych kapłanów. Podobnie jak jego współbracia przeszedł wieloletnią drogę przygotowania zakonnego i seminaryjnego, w znacznej części związaną z Polską.

Wspólnie z Auguste’em przyjął święcenia diakonatu 25 maja 2025 roku w Polsce. Teraz, już na rodzinnej ziemi, stanie przed kolejnym, decydującym etapem swojego powołania.

Trzej młodzi zakonnicy różnią się osobistymi doświadczeniami, ale łączy ich jedno: pragnienie służenia Chrystusowi w duchu św. Kamila de Lellis.

Polska i Madagaskar – wspólna droga

Szczególnym rysem ich historii jest fakt, że znaczna część przygotowania do kapłaństwa odbywała się w Polsce.

Młodzi Malgasze musieli zmierzyć się z zupełnie innym klimatem, kulturą, językiem i sposobem życia. Dla ludzi pochodzących z tropikalnej wyspy nawet polska zima mogła być doświadczeniem wymagającym niemałej odwagi.

Jednak formacja zakonna to coś więcej niż studia filozoficzne i teologiczne. To codzienna modlitwa, życie wspólnotowe, posłuszeństwo, praca nad sobą i uczenie się służby drugiemu człowiekowi.

Polscy współbracia mieli okazję dzielić z nimi codzienność, a oni sami wnieśli do naszych wspólnot swoją kulturę, żywą wiarę, młodość i doświadczenie Kościoła malgaskiego.

Dziś wracają do swojego narodu jako przyszli kapłani, ale pozostają jednocześnie częścią Polskiej Prowincji Kamilianów.

Jest w tym piękny obraz powszechności Kościoła. Różne języki, tradycje i doświadczenia nie przeszkadzają w tworzeniu jednej rodziny zakonnej, której centrum stanowi Chrystus obecny w człowieku cierpiącym.

Ponad 45 lat misyjnej obecności

Aby właściwie zrozumieć znaczenie jutrzejszych święceń, trzeba cofnąć się do roku 1980, kiedy rozpoczęła się historia kamiliańskiej obecności na Madagaskarze.

Pierwsi misjonarze przybywali na wyspę z gotowością podejmowania zadań, których skali nie mogli jeszcze przewidzieć. Czekały na nich odmienne warunki życia, trudności komunikacyjne, ubóstwo oraz ogromne potrzeby duszpasterskie i medyczne.

W kolejnych latach kamilianie rozwijali swoją posługę w Fianarantsoa, angażując się w duszpasterstwo chorych, pomoc medyczną i działalność charytatywną.

Szczególnym miejscem stała się Ilena – wioska związana z opieką nad osobami dotkniętymi trądem. To właśnie tam kamiliański charyzmat znalazł bardzo konkretne urzeczywistnienie. Człowiek, którego choroba często spychała na margines społeczeństwa, otrzymywał nie tylko pomoc, ale także szacunek i poczucie godności.

Ważnym dziełem stała się również działalność przychodni medycznej oraz duszpasterstwo prowadzone wśród pacjentów szpitali Fianarantsoa.

Za tym wszystkim stoją konkretni ludzie: ojcowie Stefan Szymoniak, Zbigniew Musielak, Włodzimierz Mazur, Franciszek Pilarski, Engelbert Gruber i wielu innych zakonników, którzy swoją pracą tworzyli fundamenty obecnej misji.

Nie wszyscy mogą dziś osobiście uczestniczyć w radości święceń. Niektórzy zakończyli już swoją ziemską pielgrzymkę. Jednak także ich trud, modlitwa, codzienna służba i nieraz ukryte wyrzeczenia pozostają częścią tej historii.

Można powiedzieć, że jutrzejsi neoprezbiterzy są w pewnym sensie duchowymi wnukami pierwszych misjonarzy.

Ci, którzy przed laty przybywali tutaj, aby głosić Ewangelię, przygotowali drogę dla miejscowych zakonników, którzy dziś sami podejmują odpowiedzialność za przyszłość kamiliańskiej obecności na Madagaskarze.

Kapłan, który ma serce dla chorych

Święcenia kapłańskie w Zakonie Kamilianów mają szczególny charakter.

Nowi kapłani będą sprawowali Eucharystię, głosili słowo Boże, udzielali sakramentów i prowadzili wiernych do Chrystusa. Jednak ich kapłaństwo pozostanie nierozerwalnie związane z czwartym ślubem zakonnym – służbą chorym, nawet z narażeniem własnego życia.

To właśnie ten ślub odróżnia kamiliańską rodzinę zakonną i nadaje jej posłudze wyjątkowy wymiar.

Święty Kamil nie pozostawił swoim duchowym synom skomplikowanego programu. Pragnął, aby człowiek cierpiący był otoczony miłością, troską i szacunkiem. Uczył swoich współbraci patrzeć na chorego tak, jak patrzy na niego Chrystus.

Na Madagaskarze to wezwanie pozostaje niezwykle aktualne. W wielu miejscach dostęp do leczenia jest ograniczony. Choroba może oznaczać nie tylko cierpienie fizyczne, ale również utratę możliwości pracy, pogłębienie ubóstwa i dramat całej rodziny.

W takich warunkach obecność kapłana, który potrafi wysłuchać, pocieszyć, pomodlić się i zorganizować pomoc, staje się szczególnym znakiem Bożej bliskości. Nowi kamiliańscy kapłani nie otrzymują więc jedynie godności. Otrzymują misję.

Ich dłonie, namaszczone podczas święceń, będą odtąd sprawowały Eucharystię. Te same dłonie mają również pochylać się nad cierpiącymi, błogosławić chorych, podnosić upadających i nieść pocieszenie tym, którzy stracili nadzieję.

Niedziela Misyjna – niezwykła wymowa daty

Jutrzejsza uroczystość przypada w Światowym Dniu Misyjnym. Trudno o bardziej wymowną okoliczność. Niedziela Misyjna przypomina całemu Kościołowi, że głoszenie Ewangelii nie jest zadaniem zarezerwowanym dla niewielkiej grupy misjonarzy. Jest odpowiedzialnością wszystkich ochrzczonych. Jedni wyruszają do odległych krajów. Inni wspierają ich modlitwą, ofiarą i codzienną solidarnością. Wszyscy jednak uczestniczą w tym samym dziele.

Święcenia trzech Malgaszów pokazują, że misja nie jest procesem jednostronnym. Nie polega wyłącznie na tym, że jedni przyjeżdżają, aby pomagać drugim. Prawdziwa misja prowadzi do spotkania, wzajemnego ubogacenia i budowania Kościoła, który coraz pełniej staje się wspólnotą odpowiedzialną za własną przyszłość.

Przez dziesięciolecia polscy kamilianie przybywali na Madagaskar, aby służyć miejscowemu Kościołowi. Dziś młodzi Malgasze, uformowani również w Polsce, wracają do swojej ojczyzny jako kapłani. To piękna wymiana darów.

Radość rodzin i wspólnot

Za każdym z trzech diakonów stoi rodzina, która towarzyszyła mu od pierwszych lat życia. Rodzice, rodzeństwo, krewni, nauczyciele, katechiści i kapłani – wszyscy oni na różne sposoby uczestniczyli w dojrzewaniu powołania.

Dla rodzin dzień święceń jest szczególnie wzruszający.

Syn, brat czy krewny, którego znali od dzieciństwa, staje przed ołtarzem, aby oddać swoje życie służbie Bogu i ludziom.

Nie oznacza to zerwania więzi rodzinnych. Przeciwnie, powołanie kapłańskie może stać się szczególnym darem dla całej rodziny i wspólnoty, z której wyrasta.

Po święceniach neoprezbiterzy będą przeżywali również swoje Msze dziękczynne w rodzinnych stronach.

Auguste odprawi ją 24 października w kaplicy w Ampasy-Nahampoana, Michel 25 października w kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Sahamadio-Ihazolava, natomiast Ruphin 1 listopada w kościele Niepokalanego Poczęcia w Ikalamavony.

Będą to kolejne chwile modlitwy, wdzięczności i radości, przeżywane pośród ludzi, z których wspólnot wyrosły ich powołania.

Przyszłość, która rodzi się dzisiaj

Jutrzejsze święcenia są wielkim świętem, ale także zaproszeniem do refleksji nad przyszłością misji. Dzieła prowadzone przez kamilianów na Madagaskarze wymagają dalszego rozwoju. Potrzebują zakonników, kapłanów, braci, współpracowników świeckich i ludzi gotowych służyć najuboższym.

Ważnym zadaniem pozostaje również troska o nowe powołania. Młodzi kandydaci do życia zakonnego potrzebują odpowiedniej formacji duchowej, ludzkiej i intelektualnej. Potrzebują także świadectwa starszych współbraci, którzy własnym życiem pokazują, że warto oddać się Chrystusowi. Trzej nowi kapłani staną się częścią tego świadectwa. Być może ich postawa, sposób sprawowania Eucharystii, obecność przy łóżku chorego czy zwyczajna codzienna życzliwość sprawią, że kolejni młodzi ludzie odważą się zapytać: czy Chrystus nie powołuje również mnie?

W ten sposób historia misji będzie mogła pisać swoje następne rozdziały.

Dziękujemy za ten dar

W przeddzień święceń nasze myśli kierują się ku Fianarantsoa.

Chcemy dziękować Bogu za trzech diakonów, za ich rodziny, wychowawców i formatorów. Za wszystkich misjonarzy, którzy przez ponad cztery dekady budowali kamiliańską obecność na Madagaskarze. Za współbraci w Polsce, którzy uczestniczyli w ich formacji. Za dobroczyńców i przyjaciół misji, których modlitwa i ofiarność pomagają realizować kolejne dzieła.

Przede wszystkim jednak chcemy prosić, aby nowi kapłani pozostali wierni temu, co najważniejsze.

Aby nigdy nie utracili pierwszej miłości do Chrystusa.
Aby nie zabrakło im wrażliwości na ludzkie cierpienie.
Aby potrafili być blisko ludzi prostych, ubogich i zapomnianych.
Aby w każdym chorym rozpoznawali oblicze samego Jezusa.
I aby ich kapłaństwo było nieustannym świadectwem miłosierdzia.

Jutro w Fianarantsoa trzech młodych kamilianów uklęknie przed biskupem, aby otrzymać święcenia kapłańskie. W tej chwili spotkają się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość naszej misji.

Będą w niej obecni ci, którzy przed laty przybyli na Madagaskar z Ewangelią i czerwonym krzyżem na habicie. Będą obecni rodzice, którzy przekazali swoim synom wiarę. Będą obecni wychowawcy i współbracia, którzy towarzyszyli im w drodze. Będzie obecna cała kamiliańska rodzina, także ta oddalona o tysiące kilometrów.

A ponad tym wszystkim będzie obecny Chrystus, który wciąż powołuje ludzi do swojej służby.

Bo misje nie kończą się wraz z odejściem pierwszych misjonarzy. Ich prawdziwe piękno objawia się wówczas, gdy Ewangelia zapuszcza korzenie tak głęboko, że rodzi nowych świadków, gotowych przekazywać ją następnym pokoleniom.

Trzech nowych kapłanów. Trzy historie powołania. Jedna kamiliańska rodzina. I jedna wielka wdzięczność Bogu za to, że ziarno zasiane przed laty na Czerwonej Wyspie wciąż wydaje owoce.

Roman Zając MI
Przełożony Prowincjalny Polskiej Prowincji Zakonu Kamilianów

 

DANE KONTAKTOWE

Zakon Posługujących Chorym (Ojcowie Kamilianie), ul. Bytomska 22, 42-606 Tarnowskie Góry;
Tel.: +48 32 2857696, Fax: 3922050; Regon: 040001646, NIP: 645-17-88-973;
Konto: Bank Spółdzielczy w Tarnowskich Górach 46 8463 0005 2001 0019 2561 0002

Logo Zakonu OO. Kamilianów
ван вин
вавада
casino bet
мостбет
non gamstop casinos
online casino handyrechnung
bizzo casino