Była modlitwa, wdzięczność, wspomnienia i radość ze wspólnego świętowania. W niedzielę 27 września kościół św. Kamila w Zabrzu wypełnił się mieszkańcami miasta i zaproszonymi gośćmi. Okazja była wyjątkowa – Zabrze świętowało 104. rocznicę nadania praw miejskich, a jednocześnie 30-lecie ustanowienia św. Kamila de Lellis patronem miasta.
Są takie chwile, kiedy historia miasta spotyka się z historią ludzi, którzy je tworzą. Tak właśnie było tego wrześniowego dnia w Zabrzu. Do kamiliańskiej świątyni przybyli parafianie, mieszkańcy, przedstawiciele obecnych i poprzednich władz samorządowych, służb mundurowych oraz różnych środowisk. Nie zabrakło również osób, które przed trzydziestu laty uczestniczyły w wydarzeniach związanych z ustanowieniem św. Kamila patronem miasta.
Uroczystej Mszy Świętej o godz. 12.15 przewodniczył bp Andrzej Iwanecki, a przy ołtarzu zgromadzili się kapłani diecezjalni i kamilianie. Wszystkich uczestników powitał proboszcz parafii św. Kamila o. Czesław Hensel, wikariusz Polskiej Prowincji Kamilianów. Odświętnie udekorowana świątynia, w której pojawiły się barwy Zabrza oraz jubileuszowy wizerunek patrona, przypominała, że nie jest to zwykła niedziela. Było to święto miasta, jego mieszkańców i wszystkich, którym bliskie jest dziedzictwo św. Kamila.
Nie wystarczy czcić – trzeba naśladować
W homilii bp Andrzej Iwanecki podzielił się osobistym wspomnieniem. Trzydzieści lat wcześniej uczestniczył w uroczystościach ustanowienia św. Kamila patronem Zabrza. Dziś, po upływie trzech dekad, mógł wspólnie z mieszkańcami dziękować za owoce tego wydarzenia. Przypomniał, że przez minione lata patronat św. Kamila znajdował wyraz w wielu inicjatywach religijnych i społecznych. Wśród nich są coroczna Eucharystia w intencji miasta, Wyróżnienie św. Kamila przyznawane osobom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla Zabrza, a także peregrynacja relikwii serca świętego.
Biskup zwrócił również uwagę na obecność kamilianów w diecezji gliwickiej. W Tarnowskich Górach, Zabrzu, Pilchowicach, Zbrosławicach i Taciszowie zakonnicy od lat starają się urzeczywistniać charyzmat swojego Założyciela poprzez działalność duszpasterską oraz posługę ludziom chorym i potrzebującym. Jednak najważniejsze przesłanie homilii dotyczyło nie tyle przeszłości, ile naszej teraźniejszości.
Jubileusz stał się okazją do postawienia pytania o to, co przez trzydzieści lat obecność św. Kamila jako patrona zmieniła w życiu mieszkańców. Biskup zachęcał do zastanowienia się, czy podziw dla świętego przekłada się na codzienne postępowanie, a wdzięczności za jego życie towarzyszy gotowość do naśladowania go. Nie wystarczy bowiem pamiętać o św. Kamilu, organizować uroczystości ku jego czci i przywoływać jego zasługi. Trzeba jeszcze dostrzegać tych, którym poświęcił swoje życie. W tym kontekście bp Iwanecki przypomniał, że Zabrze od dawna jest kojarzone z medycyną i troską o zdrowie. Jednak przesłanie patrona nie ogranicza się do działalności szpitali, lekarzy czy pielęgniarek. Jest skierowane do wszystkich mieszkańców, ponieważ każdy może okazać drugiemu człowiekowi życzliwość, zainteresowanie i konkretną pomoc.
Nawiązując do niedzielnych czytań, biskup mówił również o odpowiedzialności za wspólnotę, potrzebie współpracy i przezwyciężania egoizmu. Przypomniał, że społeczeństwo buduje się nie tylko przez wielkie przedsięwzięcia, ale przede wszystkim przez sposób traktowania poszczególnych ludzi, zwłaszcza tych, którzy sami nie potrafią upomnieć się o swoje prawa i potrzeby. Było to przesłanie szczególnie bliskie duchowości kamiliańskiej. Święty Kamil uczył bowiem, że miłość do Boga wyraża się najpełniej w miłości do człowieka, zwłaszcza chorego, samotnego i cierpiącego.
Patron, który pasuje do Zabrza
Kiedy w 1996 roku św. Kamil został patronem Zabrza, wybór ten miał szczególną wymowę. Miasto od dawna związane jest z medycyną, szpitalami, leczeniem i ratowaniem ludzkiego życia. W jego historię od niemal stu lat wpisana jest również obecność kamilianów. Czerwony krzyż na kamiliańskim habicie stał się tutaj znakiem dobrze rozpoznawalnym. Za nim kryje się jednak przede wszystkim codzienna, często niezauważana posługa przy chorych, starszych, samotnych i potrzebujących. To godziny spędzone przy łóżku chorego, rozmowy z rodzinami, posługa sakramentalna, troska o ludzi, którzy nie potrafią już samodzielnie zadbać o siebie. To także codzienna praca wszystkich, którzy wspólnie z kamilianami tworzą prowadzone przez Zakon dzieła. Święty Kamil nie pozostawił po sobie wielkich pałaców ani pomników. Pozostawił coś znacznie trwalszego: przekonanie, że człowiek cierpiący zasługuje nie tylko na leczenie, ale także na obecność, szacunek, cierpliwość i miłość.
Dlatego jubileusz trzydziestolecia patronatu nie był jedynie okazją do przypomnienia wydarzeń z przeszłości. Stał się również zaproszeniem do spojrzenia w przyszłość i zastanowienia się, jak dzisiaj możemy realizować przesłanie św. Kamila.
W świecie, w którym często brakuje czasu, nasz Założyciel przypomina o potrzebie zatrzymania się przy człowieku. W rzeczywistości, która tak bardzo ceni siłę, sukces i samodzielność, każe dostrzegać tych, którzy są słabi i zależni od pomocy innych.
Muzyka, wspomnienia i wdzięczność
Szczególnego charakteru jubileuszowej Eucharystii nadała oprawa muzyczna przygotowana przez Zabrzański Chór Młodzieżowy „Resonans con tutti” pod dyrekcją Waldemara Gałązki. Śpiew młodych ludzi pięknie wypełnił kamiliańską świątynię, a na zakończenie został nagrodzony przez uczestników uroczystości serdecznymi oklaskami. Pod koniec Mszy Świętej bp Andrzej Iwanecki odmówił modlitwę do św. Kamila, patrona Zabrza. Jej tekst znalazł się również na pamiątkowych obrazkach przygotowanych z okazji jubileuszu. Świętowanie miało także swój wymiar miejski. Przed Eucharystią w pobliskim Parku Dubiela odbyła się uroczystość odsłonięcia „Ławek Pamięci”, poświęconych 21 osobom, które swoją pracą, talentem i zaangażowaniem pozostawiły trwały ślad w historii Zabrza. Był to piękny sposób okazania wdzięczności ludziom, którzy współtworzyli miasto. Ich nazwiska i historie będą odtąd przypominać kolejnym pokoleniom, że każda społeczność budowana jest wysiłkiem konkretnych osób. W ten sposób wrześniowe obchody połączyły pamięć o przeszłości z troską o teraźniejszość i przyszłość Zabrza.
Trzydzieści lat – i dalej…
Dla nas, kamilianów, jubileusz ma jeszcze jeden, bardzo osobisty wymiar. Od trzydziestu lat nasz Założyciel jest patronem miasta, w którym sami od pokoleń staramy się realizować jego charyzmat. To powód do radości i wdzięczności, ale również zobowiązanie. Święty Kamil nie chciał, aby troska o chorego pozostawała jedynie piękną ideą. Uczył swoich współbraci konkretnej miłości – tej, która podchodzi do łóżka chorego, pochyla się, słucha, podaje rękę i zostaje wtedy, kiedy jest trudno. I może właśnie dlatego tak dobrze pasuje do Zabrza.
104 lata miasta i 30 lat patronatu św. Kamila to dwie rocznice, które spotkały się tego wrześniowego dnia w jednej świątyni. Ale najważniejsze nie były liczby. Najważniejsi byli ludzie. Bo miasto to nie tylko ulice, budynki i historia zapisana w kronikach. Miasto to ludzie, którzy potrafią być blisko siebie. A św. Kamil od trzydziestu lat przypomina Zabrzu właśnie o tym.
Przy opracowaniu informacji dotyczących homilii i przebiegu uroczystości wykorzystano relację Klaudii Cwołek opublikowaną w „Gościu Gliwickim” 27 września 2026 r.






